czy

modro_2

mmmmm

w raju

modro_444

test2

test

Kolekcjonerskie pasje dr. Franciszka Stolota


Franciszek Stolot (1937- 2006) był historykiem sztuki i doświadczonym muzealnikiem, który przez całe swoje zawodowe życie związany był z Muzeum Narodowym w Krakowie. Posiadał szeroki wachlarz zainteresowań, poczynając od sztuki XVII wieku, której poświęcił większość swych rozpraw naukowych po malarstwo wieku XIX. Niezwykle wrażliwy na sztukę i na jej piękno posiadał szczególny dar zauważania sztuki różnego rodzaju i różnego poziomu, co motywowało Go do ratowanie dział sztuki zdanych na zapomnienie bądź zniszczenie. Potrafił na przykład „odkryć” w wystawionym przed drzwi kilimie znakomite dzieło sztuki tkackiej okresu międzywojennego. Pasjonował się także sztuką ludową, z którą bezpośrednio zetknął się jeszcze w czasie studiów, w latach 1958 – 1961 prowadząc inwentaryzację zabytków ruchomych w okolicach Jarosławia, Krosna i Sanoka na zlecenie Konserwatora zabytków w Rzeszowie. Były to wówczas tereny niemal całkowicie artystycznie zapomniane, ze zrujnowanymi cerkwiami i opuszczonymi kapliczkami przydrożnymi, a także z czynnym warsztatem ceramicznym w Łążku Ordynackim. Wyroby tego ośrodka ceramicznego, a więc dzbany, garnki, talerze z charakterystyczną dekoracją zauroczyły Franciszka Stolota. Kupował więc tę ceramikę ciesząc się każdym nowym nabytkiem, zbierał porzuconą sztuką ludową np. drzeworyt Matki Boskiej Częstochowskiej, zabezpieczał zabytki sztuki cerkiewnej (fragmenty ikonostasów, księgi liturgiczne) i transportował do tzw. składnicy, która wtedy znajdowała się w Łańcucie. Były to pionierskie lata pracy inwentaryzacyjnej, którą wytrzymywali tylko wielcy pasjonaci i miłośnicy sztuki ludowej. Franciszek Stolot należał do nich i potrafił zarazić tą pasją swoje najbliższe otoczenie.

Stefania Krzysztofowicz-Kozakowska


Galeria: